lutego 03, 2019

Polska muzyka dla dzieci warta polecenia

Polska muzyka dla dzieci warta polecenia
Nie oszukujmy się. Płyt z muzyką dziecięcą jest pełno - ale żeby znaleźć coś dobrego i ambitnego trzeba szukać niczym igły w stogu siana. Zazwyczaj muzyka dziecięca to prosta harmonia, mocne bity i niestety (oprócz treścią) często nie różniąca się zbytnio od tak tandetnego gatunku jakim jest disco polo.



Dzieci wolą prostszą muzykę rytmicznie, harmonicznie a także tonalnie (tonalność durowa)
dlatego, że ją wtedy czują i rozumieją.

Uważam jednak, że rolą nas jako dorosłych - rodziców, opiekunów, nauczycieli, trenerów i osoby prowadzące zajęcia z dziećmi jest także kształtowanie dobrego gustu u dzieci czy to wizualnego czy muzycznego. Szlifowanie wrażliwości artystycznej u dzieci skutkuje w życiu dorosłym wrażliwością na sztukę - w taki sposób wychowujemy przyszłych melomanów, publiczność teatralną oraz ludzi którzy z zamiłowaniem uczestniczą w wernisażach plastycznych czy też wystawach fotograficznych.

Moje zdanie nie jest odosobnione, na temat kształtowania gustu muzycznego przez rodziców wypowiedział się profesor nauk humanistycznych, socjolog -  Henryk Domański :

[...]pozycja społeczna jest kształtowania przez różne zachowania i cechy, związane m.in. z poziomem zamożności, oznakami prestiżu, dostępem do władzy i poziomem wykształcenia. Z kolei wszystkie te elementy są w jakimś stopniu związane z pochodzeniem społecznym, czyli pozycją rodziców. Dlatego jednym z celów badania jest ustalenie, w jakim stopniu gusty muzyczne kształtowane są przez cechy i zachowania rodziców. – Z pewnością taka zależność istnieje. Bowiem to, czy matka lub ojciec grali na instrumentach muzycznych, chodzili koncerty i jakiej muzyki słuchali, nie pozostaje bez wpływu na gust muzyczny dziecka.


Dlatego przedstawiam Wam drodzy rodzice, drodzy nauczyciele moje ulubione płyty polskiej sceny muzycznej.


1.  Ewa Bem - Ten Najpiękniejszy Świat




Ewa Bem to jedna z najbardziej uznanych polskich wokalistek jazzowych.

Płyta ,, Ten Najpiękniejszy Świat" to zbiór piosenek do których teksty napisali wybitni polscy tekściarze   (między innymi Wojciech Młynarski, Jerzy Kierst czy Aleksander Rymkiewicz ).

Muzykę do wszystkich utworów skomponował Jerzy Wasowski ( kabaret starszych panów). Ponadto do płyty jest dołączona książeczka z tekstami wszystkich piosenek i pięknymi ilustracjami autorstwa Elżbiety Wasiuczyńskiej.  Znanej wokalistce towarzyszyli w nagraniach wybitni muzycy jazzowi z zespołu Andrzeja Jagodzińskiego.

Piosenki są piękne, nastrojowe i można by rzec, że jest to majstersztyk muzyki dziecięcej!

2. Inga Lewandowska - Przedszkolaki 


,,Przedszkolaki" to zbiór najbardziej popularnych polskich piosenek dziecięcych - na płycie znajdziemy między innymi takie hity jak ,,Jesteśmy Jagódki", ,,Jestem sobie przedszkolaczek" czy ,,My jesteśmy krasnoludki". Prócz znanych utworów na krążku występują również trzy nowe pozycje do których słowa napisał Jacek Cygan a muzykę Kuba Stankiewicz.  

Płyta ta została nagrana w studio Polskiego Radia i Telewizji. Prócz wokalistki Ingi Lewandowskiej w nagraniach wzięła udział 30 - osobowa orkiestra, w której zagrali między innymi Henryk Miśkiewicz, Adam Kowalewski, Władysław Kłosiewicz i Kuba Stankiewicz. Prócz profesjonalnych muzyków na płycie pojawia się również dziecięcy zespół wokalny.

Podsumowując - można brać w ciemno! 

3.  Pomelody - Polski album Pomelody z wartościową muzyką dla dzieci


Czy komuś trzeba przedstawiać projekt pomelody (,, The Power of Melody...")

Muzyka na płycie jest - jak sama nazwa wskazuje - wartościowa.

Projekt Pomelody wydał wcześniej trzy płyty ze piosenkami po angielsku a także muzyką etniczną. 

Pod koniec 2018 roku wyszła polska wersja płyty wraz ze śpiewnikiem ( z przepięknymi i dużymi ilustracjami)  i co tu dużo mówić - jest bardzo dobra!  

Anna Weber ( znana także jako youtuberka Mama Lama ) jest głównym mózgiem projektu i kompozytorką. 

Pomelody oprócz wartościowych piosenek to muzyczny blog o edukacji muzycznej ( chyba podobny niektórymi treściami do mojego 😀 ), interaktywna platforma zajęć umuzykalniających dla rodzin i piękne animacje do utworów.  

Płyta zawiera utwory :
  • ludowe (taniec śląski - trojok ,,Zasiali górale owies" ;  ,,W murowanej piwnicy" ; ,,Czerwone Jabłuszko")
  •  piosenkę harcerską (,,Dobosz")
  •  polskie utwory dziecięce (,,Pieski Małe Dwa" ; ,,Ta dorotka ta malusia")
  • muzykę klasyczną (,,Wilhelm Tell) 
  • Utwory ludowe z innych krajów z polskim tekstem (,,Andzia) 
  • Kompozycje autorskie (,,Da bu di bu du ba" )
  • utwory międzynarodowe z oryginalnymi słowami (,,A ram sam sam")
  • Muzykę etniczną z oryginalnymi słowami (,,Obwisana Sanana" )
Prócz piosenek z nagranym wokalem do płyty dołączone są utwory instrumentalne, dzięki czemu możemy je wykorzystywać na zajęciach z dziećmi i śpiewać ,, po swojemu ".

CD-yjka momentami  brzmi bardzo współcześnie dzięki zastosowaniu muzyki elektronicznej. Dla mnie bomba! Polecam z całego serca 💜. 

4. Dorota Miśkiewicz i Kwadrofonik - Lutosławki Tuwim Piosenki Nie Tylko Dla Dzieci



Dorota Miśkiewicz -  wokalistka jazzowa, skrzypaczka klasyczna. Pochodząca ze znanej rodziny muzycznej, czerpiąca w swym wykonawstwie z muzyki etnicznej. 

Kwadrofonik - zespół instrumentalny ( dwa fortepiany, dwa zestawy perkusyjne )specjalizujący się w graniu muzyki współczesnej, czerpiący z muzyki ludowej i wykonujący własne kompozycje. Wyróżniony w licznych konkursach.

Witold Lutosławski - XX wieczny wybitny polski pianista, dyrygent i kompozytor. Napisał tak wiele w swoim życiu że nie sposób wymienić w tym krótkim wspomnieniu. Wielokrotnie nagradzany i honorowany. 

Julian Tuwim - tekściarz, pisarz, poeta, autor wodewlii, skeczy, librett operetkowych i wierszyków dla dzieci.  

Te cztery ogniwa składające się na płytę ,,Lutosławski Tuwim Piosenki Nie Tylko Dla Dzieci" to wybitne ogniwa w swojej dziedzinie. Nic więc dziwnego, że płyta ta określana jest arcydziełem i została nagrodzona jedną z najbardziej prestiżowych nagród na polskiej scenie muzycznej czyli Fryderykiem w kategorii muzyka kameralna. 

Słuchając tego krążka można się szczerze zatracić.... I nie mówię tu tylko o dzieciach. Wszak jak sama nazwa wskazuje to ,,piosenki nie tylko dla dzieci....". Prawdziwy biały kruk na półkach księgarni muzycznych! Perełka! 


5. Magda Umer, Grzegorz Turnau - Kołysanki - Utulanki 


Klasyka dziecięcej płytoteki. Nagrana przez znanych polskich artystów związanych z Piwnicą Pod Baranami - wokalistką Magdą Umer (wykonującą głównie poezję śpiewaną ) i Grzegorzem Turnauem ( aranżerem, pianistą, wokalistom, kompozytorem i autorem tekstów ). 

Płyta - jak przystało na CD z kołysankami - jest utrzymana w spokojnym charakterze, jednak nie brakuje na niej zróżnicowanych utworów pod względem stylistycznym czy tonalnym.  Nawiązuje również do stylu obu wykonawców - balansując gdzieś pomiędzy piosenką poetycką, muzyką popularną a smooth jazzem. 

Na krążku znajdziemy tradycyjne polskie kołysanki, utwory napisane przez polskich artystów ( ,,Kołysanka Dla Okruszka" )  jak i też kompozycje Grzegorza Turnaua do słów Jacka Cygana.  

Płyta idealna aby wyciszyć dziecko, utulać do snu czy też ukoić stargane rodzicielskie nerwy! 💜






Na pewno na polskim rynku figuruje więcej dobrej dziecięcej muzyki! Jeżeli znacie takie utwory - koniecznie podzielcie się nimi w komentarzu. 


Miłego słuchania! 

grudnia 30, 2018

Zajęcia muzyczne dla niemowląt to snobizm?

10
Zajęcia muzyczne dla niemowląt to snobizm?



Jak wiele z Was wie - jestem osobą która prowadzi zajęcia muzyczne dla niemowląt i małych dzieci. Jest to moja pasja, ciekawość, a zainteresowanie tym obszarem obejmuje nie tylko edukację muzyczną, ale także psychologię i pedagogikę. Będąc na studiach oprócz czynnego śpiewania na scenie i nagrywania, marzyłam o pracy z małymi dziećmi. I tak też się stało.


Czy jest to lekka i przyjemna praca? Przyjemna tak, lekka nie 😂.


Trzeba się porządnie przygotować do każdych zajęć, mieć zaplanowany każdy punkt programu, bo tak małe dzieci szybko tracą zainteresowanie i skupienie na zajęciach. Nie ma czasu na nudę, a prowadzący musi być niezwykle energetyczną osobą żeby podążyć za małymi ludźmi, którzy są bardzo  kreatywni, twórczy i chłonni na wiedzę.

Niedawno rozmawiałam z pewnym wpływowym człowiekiem, któremu temat edukacji muzycznej nie jest obcy. Chciałam wraz z nim zorganizować koncert na który mogliby przyjść rodzice z dziećmi. Niestety w wielu miejscowościach nie odbywa się takich koncertów za dużo, a można by nawet rzec że wcale się nie odbywają. A szkoda, bo to świetna okazja do wspólnego wyjścia, spędzenia miłego czasu, pomuzykowania i do słuchania.

Kiedy zagadywałam tak owego Pana ( nazwijmy go Zbyszkiem ) usłyszałam :

Moim zdaniem takie koncerty to snobizm. Rodzice chodzący na nie ze swoimi dziećmi robią to tylko na pokaz, bo tak wypada. Potem powiedzą koleżankom ,, Chodzę ze swoim dzieckiem do Filharmonii! Na koncerty"! No a co potem? Potem nijak nie umuzykalniają takich dzieci. A druga sprawa jest taka, że to kosztuje, więc korzystają z tego tylko dzieci rodziców które na to stać. Te dzieci nic z tego nie wynoszą, bo później rodzice pewnie już w domu im nie puszczają muzyki. 


Ja się z Panem po części zgodzę - na pewno jest wiele osób które korzystają z tego typu usług ze snobizmu. Nie trzeba daleko szukać. Często na koncertach jazzowych widzę całą śmietankę towarzyską danego miasta, wszystkim bliżej do 70 niż do 30. Później okazuje się, że koncert jest mocno hip-hopowy, albo soulowy. Ale oni tego nie sprawdzili, bo było napisane jazz. Jazz i Muzyka Klasyczna działa jak magnes dla snobów, ale to przecież żadne nowe zjawisko, wszak już Molier i Prus o nim pisali.

Z drugiej strony - ja się całkowicie godzę na taki snobizm! Snobizm edukacji muzycznej, czy edukacji w ogóle - BIORĘ W CIEMNO!

Dzieci mają największe zdolności muzyczne które zostają na podobnym poziomie do 18 miesiąca. Od 18 miesiąca do 36 spadają, żeby po trzecich urodzinach spadły gwałtownie.

DLATEGO TAK WAŻNE JEST, ŻEBY ZACZĄĆ UMUZYKALNIAĆ DZIECKO OD MALEŃKOŚCI. 

Wczesny kontakt z muzyką kształtuje poczucie wrażliwości, empatii, może być stosowany w terapiach sensorycznych i pomagać dzieciom z różnymi zaburzeniami.

Muzyka relaksuje i zmniejsza poziom stresu w organizmie.

Poprzez granie na instrumentach i aktywne słuchanie muzyki w mózgu dziecka powstają nowe sieci połączeń neuronowych przez co dziecko szybciej uczy się mówić, lepiej zapamiętuje, bardziej chłonie języki obce i w późniejszych latach osiąga wyższe wyniki w nauce.

Zajęcia umuzykalniające dla niemowląt i małych dzieci to także doskonale spędzony czas w gronie rówieśniczym, gdzie dzieci mogą rozwijać się społecznie.

Wyjście rodziców z dziećmi na takie zajęcia jest również rozrywką dla dorosłych i sposobem na okazanie sobie bliskości i czułości z pociechą. ( Często na zajęciach wykonuje się masaże, przytula i śpiewa co wpływa pozytywnie na relację rodzic - dziecko, a także wpływa na poczucie bezpieczeństwa u najmłodszych ).  Powiedzmy sobie szczerze - opiekunowie często nie mają już pomysłu na zabawy z dziećmi - więc sięgają po rzecz najłatwiejszą. Puszczą bajki, dzieci są zajęte a oni nie muszą się angażować. Uczestnictwo w zajęciach umuzykalniających może dać rodzicom kierunek i wskazówki jak można spędzić wolny czas w domu, jakie piosenki można puszczać, słuchać i wykonywać.


Efekty mojej pracy widzę, kiedy dzieci przychodzą do mnie regularnie - maleńkie dzieci zaczynają śpiewać, tupać, bawić się rytmem i melodią. I to jest piękne, bo znaczy że zajęcia i metody pracy jakich używam działają.

Jestem głęboko przekonana, że rodzice którzy przychodzą do mnie jak i na inne zajęcia ze swoimi dziećmi nie robią tego ze snobizmu, ale z miłości do swojego dziecka. Bo wiedzą ile płynie zalet z wczesnej edukacji muzycznej.

A wy jak uważacie? Zajęcia dla niemowląt to snobizm, fanaberia czy jednak coś pięknego, co uwrażliwia dzieci i czyni świat piękniejszym?

💜💜💜💜💜





 

września 24, 2018

Gordonki - czym są zajęcia Gordonowskie oparte o metodę MLT?

17
Gordonki - czym są zajęcia Gordonowskie oparte o metodę MLT?

Gordonki

Zajęcia umuzykalniające dla dzieci w przedziale O – 3 lata prowadzone metodą MLT opracowaną przez profesora Edwina Eliasa Gordona.




Co to są zajęcia Gordonowskie? Jak powinny wyglądać? Czy wszystkie zajęcia umuzykalniające to Gordonki?
 

Słyszałam ostatnio wypowiedź , że co to za zajęcia umuzykalniające podczas których pani macha chustkami i śpiewa ,,pa, pa, pa”. Co to za zajęcia, gdzie nie jest puszczany Mozart, prowadzący nie gra na pianinie czy też nie śpiewa ,, poważnych” piosenek ze słowami.

A no są to prawdziwe zajęcia umuzykalniające, które potrafią bardzo rozwinąć muzykalność u dziecka. I postaram się Was do tego przekonać! :) 

Kiedy najlepiej rozpocząć edukację muzyczną u dziecka? Czy moje dziecko nie jest za małe na takie zajęcia?


Edukację muzyczną najlepiej rozpocząć 9 miesięcy przed narodzinami dziecka, ale też istnieje teoria że najlepiej umuzykalniać rodziców na 9 miesięcy przed planowanym ( bądź nie ) zajściem w ciąże. :)

 Kiedy rodzice będą umuzykalnieni a w ich domu będzie dużo muzyki, dzidziuś będzie wzrastał w środowisku muzycznym i będzie przyswajał ją jako odrębny język. Warto pamiętać także, że dziecko w życiu płodowym słyszy już bardzo dobrze , bo w 18 – stym tygodniu ciąży. Dlatego warto śpiewać ,, do brzuszka” , mówić i chodzić na koncerty.  

( Więcej o muzyce w życiu prenatalnym przeczytacie u mnie tutaj - Jak zmienia się głos podczas ciąży, jak śpiew wpływa na ciąże, śpiewanie w ciąży a poród ).

Dlaczego zajęcia gordonowskie są prowadzone bez akompaniamentu?


Profesor Gordon zbadał reakcję dzieci na akompaniament instrumentów podczas śpiewania i wysnuł wniosek, iż dzieci podczas słuchania piosenek śpiewanych do których akompaniował instrument harmoniczny ( pianino, gitara ) zwracają o wiele mniejszą uwagę na melodię utworu śpiewanego, są za to żywo zafascynowane instrumentem i mechanizmem wykonywania dźwięku przez niego Czy w takim razie nie powinno się używać instrumentów przy małych dzieciach? Absolutnie nie! Trzeba i powinno się dzieci zaznajamiać z instrumentami, ale można to zrobić po zajęciach, albo podczas koncertu czy słuchania nagrań muzycznych.

Dlaczego prowadzący zajęcia nie używa zbyt wielu słów podczas wykonywania piosenek? Jedynie śpiewa na prostych sylabach ( pam – pam, ba – ba ) ?

Używanie słów w piosence odwraca uwagę dzieci od wykonywanej muzyki. Niemowlaki są przyzwyczajone, że ktoś do nich zwraca się językiem mówionym i wyłapują niektóre słowa, rozumieją a także próbują je naśladować ( gaworzenie ) . Piosenka ze słowami zwraca dziecięcą uwagę przede wszystkim w kontekście tekstu mówionego ( z tym, z czym dzieci spotykają się na co dzień). Ponadto najmłodsi słysząc słowa z którymi się często spotykają, użyte w kontekście muzycznym mogą czuć się zakłopotane słysząc je w piosence, gdzie pada inny akcent, rytmizacja i melodyka danego słowa. Muzykę powinniśmy traktować jako drugi język i mówić do dzieci czystą muzyką :) 

 Szkraby uczęszczające regularnie na zajęcia zaczynają muzycznie gaworzyć, później odpowiadać żeby na końcu samodzielnie zaśpiewać.



Czy moje dziecko będzie geniuszem muzycznym jeżeli będziemy chodzić razem na zajęcia gordonowskie?



Możliwe, że tak ! Ale warto także pamiętać o tym, że poziom uzdolnień u każdego dziecka jest inny, natomiast z dniem narodzin mamy największe zdolności które odpowiednio wcześnie stymulowane mogą się wspaniale rozwinąć.




Dlaczego Pani prowadząca podczas zajęć kiwa się w obie strony i macha chustkami?



Przywykliśmy do tego, że aby pokazać rytm i puls w piosence należy tupnąć nogą bądź klaskać. Gordon zaobserwował iż dzieci najlepiej przyswajają poczucie rytmu, kiedy osoba prowadząca zajęcia bądź rodzic znajdują się na jego poziomie wzroku, a także cały czas wykonują płynny ruch, który podkreśla makrobity ( podstawowa miara w motywach rytmicznych ) .  Użycie chustek wydłuża ten ruch, a także przyciąga wzrok dziecka dzięki czemu osobie prowadzącej łatwiej na sobie skupić uwagę małych dzieci.


Skąd pochodzą piosenki wykonywane na zajęciach?


Zapewne każda osoba prowadząca ma inny zestaw piosenek. W wielu przypadkach osoby prowadzące czerpią z podręcznika do prowadzenia zajęć GordonowskichPodręcznik do kierowania edukacją muzyczną małego dziecka według teorii uczenia się muzyki Edwina E. Gordona )napisanego przez Mirosławę, Jolantę i Miłosza Gawryłkiewiczów, gdzie widnieją ich kompozycje i rytmiczanki. (Na przykład powitanka – ,,Podajmy sobie ręce” czy pożegnajka ,,Już zmęczone dzieci” ) .       

Wiele melodii gordonowskich jest międzynarodowych i można je znaleźć na płytach włoskich ,,pam – pam” oraz w książkach napisanych przez profesora Gordona. Część melodii zaczerpnięta jest z rodzimego folkloru oraz możliwe że skomponowana przez osobę prowadzącą. W metodzie MLT dziecku powinna być dostarczona muzyka w różnych tonalnościach, a także rytmiczanki w różnych rytmach. Dla dzieci uczęszczających na zajęcia piosenka w skali frygijskiej, czy metrum 7/8 nie jest czymś obcym dlatego też w późniejszym czasie takie dzieci będą bardziej osłuchane z muzyką niż ich rówieśnicy, którzy słuchają muzyki jedynie w tonalności durowej. Wychodząc z założenia że muzyka to język, dziecko lepiej wysławia się, jeżeli jest otoczone ludźmi którzy mówią językiem literackim, a w przypadku muzyki – mnogością tonalności i metrum. Osłuchując się z wieloma rodzajami tonalności czy metrum najmłodsi budują swój słownik tonalny i rytmiczny, przez co w późniejszym czasie będą w stanie bardziej wyszukanie i bogato wypowiadać się muzycznie.

Czy metoda opracowana przez Gordona działa?


TAK!

Przykład ze swojego podwórka – mój synek (aktualnie 16 miesięczny ) potrafi czysto powtórzyć dźwięk, śpiewa (zazwyczaj improwizując ) , a także powtarza motywy akulturacjo – imitacyjne ( 3 dźwiękowe ).  

Podczas zajęć należy pamiętać, żeby nie ingerować w ruchy dziecka ( co niestety się często zdarza, kiedy to  rodzice trzymają swoje dzieci jak kukiełki i modelują ich ruchy,  żeby naśladowały ,, panią ”.) 

 Dając dziecku przestrzeń  i swobodę podczas zajęć dajemy mu również możliwość subiektywnego rozumienia muzyki, wzmacniamy jego poczucie własnej wartości a także pozwalamy na swobodne wypowiedzi muzyczne. Dzieci, które są wychowane w duchu gordonowskim w późniejszych latach czyściej śpiewają, słyszą zmieniającą się harmonię w utworze i często potrafią ją zagrać ze słuchu, łatwiej idzie im gra na instrumencie, słuchają więcej muzyki niż przeciętni ludzie a także chętniej improwizują.

Zapraszam Wszystkich na zajęcia Gordonowskie w Twoim mieście! 💜💜💜








Źródła:

Gawryłkiewicz Jolanta, Gawryłkiewicz Miłosz , Podręcznik do kierowania edukacją muzyczną małego dziecka według teorii uczenia się muzyki Edwina E. Gordona, Oficyna Wydawnicza Impuls, Bydgoszcz, 2011

Edwin Elias Gordon, Teoria uczenia się muzyki - Niemowlęta i małe dzieci, Harmonia Uniwersalis, Gdańsk, 2016



Edwin Elias Gordon, Guiding Your Child's Musical Development,  IL : GIA, Chicago, 1991

Copyright © 2014 singing mummy! , Blogger