marca 27, 2018

Baby blues, depresja poporodowa i śpiew? Wpis współtworzony





Dzisiejszy post powstał przy współpracy z Anią Humeniuk. Link do jej bloga :) O tutaj 


Moment pojawienia się na świecie dziecka jest zawsze NOWYM etapem. Wymaga cierpliwości, przejścia pewnych przemian, nauki poruszania się w nowej rzeczywistości i zawiązania mocnej, zdrowej więzi z malutkim człowiekiem. Często zanim mama nadąży ciałem i psychiką za nagłym przewrotem, przechodzi drogę wzlotów i upadków, czasem trudną i wymagającą fachowego wsparcia.

Depresja Poporodowa


Depresja poporodowa jest zaburzeniem nastroju, występującym w okresie poporodowym, które poprzez gamę różnych objawów może znacznie utrudniać świeżej mamie codzienne funkcjonowanie, a nawet relację ze swoim dzieckiem.

Badania wskazują na to, że może dotykać ona od dziesięciu do piętnastu na sto kobiet po porodzie.

Czym różni się od Baby bluesa?


Przy „Baby blues'ie” możemy mówić bardziej o trudnościach niż o zaburzeniu. Jest powszechnym stanem przygnębienia, wyczerpania spowodowanym nagłymi zmianami hormonalnymi oraz wysiłkiem związanym z porodem. Trwa zazwyczaj od kilku do kilkunastu dni i nie wymaga leczenia. Odpowiednie wsparcie, zaspokojenie podstawowych potrzeb matki oraz oswojenie się z sytuacją zazwyczaj wystarczy, by uporać z podłym nastrojem.

Z depresją sprawa wygląda poważniej, gdyż może pojawić się nawet kilka miesięcy po porodzie i trwać niekiedy nawet przez rok. Objawy są bardziej intensywne i obejmują nie tylko sferę emocji ale także somatyczną, motywacyjną oraz poznawczą. Oznacza to, że mama, oprócz tego, że chodzi rozdrażniona, może doświadczać zaburzeń snu, apetytu, braku energii, spowolnienia psychoruchowego lub odwrotnie – trudnego do opanowania pobudzenia. Znikają zainteresowania, także w sferze seksualnej, a to co zawsze było jej pasją, teraz nie ma większego znaczenia. Mama może odczuwać lęk, mieć poczucie beznadziei, braku własnej wartości lub niekompetencji, jeśli chodzi o pełnienie roli matki, zupełnie nieobiektywnie idealizując zdolności innych. Problemy mogą pojawić się także na polu podejmowania decyzji, koncentracji oraz motywacji do zajęcia się dzieckiem. Kobieta doświadczająca depresji często unika relacji, wychodzenia z domu, wykonywania swoich obowiązków. Oczywiście sprawą indywidualną jest, ile z tych objawów, i z jakim natężeniem wystąpi u konkretnej mamy.

Typowa depresja poporodowa wymaga leczenia, gdyż w różnym stopniu upośledza codzienne życie, a także może odcisnąć piętno na relacji z dzieckiem oraz z najbliższymi. Można skorzystać z psychoterapii, konultacji z lekarzem psychiatrą oraz farmakologii. W trudniejszych przypadkach konieczna jest hosptalizacja. Dobrze spisują się także grupy wsparcia, gdzie kobieta ma szansę zobaczyć, że nie jest osamotniona w przeżywanych problemach i wcale nie skreślają one jej pozycji dobrej mamy.

Dlaczego występuje?


Zastanawiając się nad przyczynami wystąpienia depresji poporodowej, naukowcy dużą wagę przykładają do zmian hormonalnych, które zachodzą podczas ciąży oraz porodu. Jednak wystąpienie depresji (tak jak wielu poważnych schorzeń) jest mieszanka różnych czynników. Są to między innymi indywidualne predyspozycje do wystąpienia depresji czy zaburzeń nerwowych, które mama mogła odziedziczyć. Stres związany z ciążą i porodem może wtedy spowodować wystąpienie reakcji w formie zaburzeń depresyjnych. Ważne są także czynniki środowiskowe, czyli wszystko to, co dzieje się w otoczeniu świeżej mamy – czy otrzymuje wystarczające wsparcie i pomoc od bliskich osób, jak bardzo jest obyta z rolą mamy i czy jest umiejętnie do niej wdrażana, czy urodzenie dziecka jest związane z pozytywnymi reakcjami, czy zwiastuje problemy, czy występuje zagrożenie zdrowia lub życia dziecka i wiele innych. 

Śpiew na depresję?


Uważa się, że wczesne zdiagnozowanie i leczeni depresji poporodowej ma kluczowe znaczenie dla ograniczenia negatywnych skutków dla matki i dziecka.


Śpiew może pomóc mamom doświadczającym depresji poporodowej w szybszym powrocie do zdrowia psychicznego – wykazuje badanie opublikowane w British Journal of Psychiatry.

Wcześniejsze badania wykazały, że śpiewanie może poprawić zdrowie psychiczne osób starszych i osób z demencją, ale jest to pierwsze  badanie na grupie kontrolnej badającej wpływ śpiewu na depresję poporodową. 

Naukowcy odkryli, że kobiety, które uczestniczyły w śpiewaczych spotkaniach grupowych doświadczyły znacznie szybszej poprawy swojego samopoczucie niż te kobiety, które nie śpiewały.

Naukowcy obserwowali 134 matki z objawami depresji poporodowej w ciągu pierwszych 40 tygodni macierzyństwa.

Podczas badania kobiety zostały podzielone na trzy grupy kontrolne:

1. Pierwsza grupa uczestniczyła w grupowych zajęciach wokalnych


2. Druga grupa uczestniczyła w kreatywnych zajęciach dla mam

3. Trzecia grupa otrzymała tradycyjną opiekę psychologiczno - psychiatryczną, która obejmowała wsparcie dla rodziny, terapię farmakologiczną i opiekę psychoterapeutyczną.


Podczas warsztatów śpiewania mamy wraz z dziećmi uczyły się kołysanek i piosenek etnicznych z  całego świata oraz wspólnie tworzyły nowe piosenki o macierzyństwie.

Wyniki badań wykazały, że osoby z umiarkowanymi lub ciężkimi objawami depresji poporodowej uczestniczącymi w grupie wokalnej odnotowały znacznie szybszą poprawę stanu zdrowia psychicznego, niż matki w innych badanych grupach.  

Wyniki nie wykazały także różnicy w odzyskiwaniu zdrowia przez kobiety, które brały udział w warsztatach kreatywnych zabaw bądź były leczone tradycyjnymi metodami. 

U wszystkich grup kontrolnych poprawiło się samopoczucie w ciągu 10 tygodni, a u grupy śpiewającej poprawę zaobserwowano już w szóstym tygodniu badania, odnotowując o 35 % mniej objawów depresyjnych.  



Naukowcy o wynikach badań


"Depresja poporodowa jest wyniszczająca dla matek i ich rodzin, ale nasze badanie wykazuje, że dla niektórych kobiet coś tak łatwo dostępnego jak śpiewanie z dzieckiem mogłoby przyspieszyć powrót do zdrowia w jednym z najgorszych okresów ich życia" 


- Dr Rosie Perkins, główny naukowiec badania. 

"Te wyniki są naprawdę ekscytujące, ponieważ sugerują, że coś tak prostego, jak nakłanianie matek do działań społeczności może wspomóc ich powrót do zdrowia".



- Dr Daisy Fancourt z University College London

Dr Trudi Seneviratne, która przewodniczyła wydziałowi badawczemu Perinatal Royal College of Psychiatrists, powiedziała: 


"To ekscytujące, gdy słyszy się o rosnącej bazie dowodów na psychospołeczne działanie, takie jak śpiew, który ułatwia szybszy powrót do zdrowia kobietom z depresją poporodową. "

"Z niecierpliwością czekam na dalsze prace w tej dziedzinie w przyszłości, ponieważ będą się z nich cieszyć zarówno matki, jak i ich dzieci".

Od czasu badania Breathe Arts Health Research rozpoczęło organizowanie warsztatów śpiewania we współpracy z Guy's and St Thomas Foundation NHS Trust dla kobiet z poporodową depresją w południowo-londyńskich dzielnicach takich jak Lambeth i Southwark.


W badaniu wzięli udział naukowcy z Centre for Performance Science w Londynie. 




Życzę Wam zdrowia, przede wszystkim psychicznego! 
Mam nadzieję, że nie będziecie musiały się leczyć na depresję, a jeżeli już zajdzie taka potrzeba... Pamiętajcie o zbawiennym wpływie śpiewu na waszą duszę, ciało i psychikę 💜💜💜



25 komentarzy:

  1. bardzo przydatny post
    wiele mam nie zdaje sobie sprawy, że i je może to spotkać

    OdpowiedzUsuń
  2. Depresja poporodowa to temat o którym powinno mówić się głośno, bo to poważna przypadłość, która wyniszcza kobietę od środka. Niestety wiele osób do depresji poporodowej podchodzi na zasadzie: "nie umie się odnaleźć w nowej rzeczywistości i marudzi", a tu problem jest głębszy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Mam nadzieję, że społeczeństwo, szczególnie medycy ( położne, lekarze ginekolodzy, pediatrzy) a także rodzina będzie zwracać szczególną uwagę na samopoczucie matki po porodzie. Często osoby chore na depresję wydają się być uciążliwe, obrażone.... A to tak na prawdę apatia i smutek.

      Usuń
    2. No właśnie... Kobieta sama powinna szukać pomocy, czy raczej to rodzina i najbliżsi powinni zauważyć, że coś jest nie tak? Często kobieta nie ma siły, aby prosić o pomoc, wsparcie.

      Usuń
    3. Myślę, że bliscy powinni coś zauważyć, bo często osoba chora tak siebie nie postrzega. Trzeba zwrócić uwagę, czy mama nie ma problemów ze snem, z apetytem i też jaki ma stosunek i emocje do dziecka.

      Usuń
  3. Świetny i konkretny post! Mam nadzieję, że jeszcze więcej będzie se o tym mówić głośno - bo temat jest wszechobecny godny uwagi!

    OdpowiedzUsuń
  4. Konkretny i pożyteczny tekst. Brawo.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapisuję. Myślę, że będę do niego wracać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki za ten post, Gosia i Ania! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie na szczęści nie było powodu do depresji, jakoś sobie poradziliśmy, ale rzeczywistość po porodzenie bardzo się zmienia i nie dziwię się, że niektórzy sobie nie radzą

    OdpowiedzUsuń
  8. "Śpiew może pomóc mamom doświadczającym depresji poporodowej w szybszym powrocie do zdrowia psychicznego".
    A co jeśli świeżo upieczona mama nie umie śpiewać i fałszuje? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest w ogóle ważne! Chodzi o terapeutyczną moc śpiewu ( szczególnie w grupie). Śpiewając, w organizmie wytwarza się dużo oksytocyny - hormonu szczęścia i spełnienia. Organizm jest lepiej dotleniony i bardziej zrelaksowany. Poza tym śpiewanie grupie ma jeszcze lepszy wpływ na psychikę niż śpiewanie solo - czekamy na spotkanie grupy, wychodzimy do ludzi, nasze więzi społeczne się umacniają. Można to trochę potraktować jak chodzenie na zajęcia jogi :) Nie każdy musi mieć do rozciągania talent, ale wielu osobom ćwiczenia pomogą w lepszym samopoczuciu :)

      Usuń
  9. Ja na szczęście nie miałam depresji, ale zdaje sobie sprawę, że wiele kobiet się z tym zmaga. Super post !

    OdpowiedzUsuń
  10. Dużo kobiet ma z tym problem wbrew pozorom !

    OdpowiedzUsuń
  11. świetny wpis kochana, ja akurat wiem co to jest bo przechodziłam to...

    OdpowiedzUsuń
  12. Dla mnie jako osoby bezdzietnej zatrwazajace sa takie problemy i czestotliwosc ich wystepowania :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Moim zdaniem w Polsce zdecydowanie zbyt mało mówi się o Baby blues i depresji poporodowej. Brawo dla Ciebie za śmiałe i konkretne poruszenie tego tematu.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie zdawałam sobie z tego sprawy, chociaż faktycznie mi śpiew bardzo poprawia humor :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy bym nie wpadła na to, że śpiew może mieć tak wspaniałe działanie terapeutyczne! Zdecydowanie powinno się o tym częściej mówić :).

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo ciekawy wpis, pod tym kątem nie myślałam o depresji poporodowej, choć wiem z doświadczenia, jak zbawienne działanie ma muzyka. Jej słuchanie naprawdę pomogło mi w życiu i nie poddałam się. Fajnie, że są takie zajęcia.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja miałam małego baby bluesa przez pierwsze 3 tygodnie, ciężko mi było przestawić się na te inne życie...jednak to nie takie proste...:) Bardzo przyjemny blog i bliska mi tematyka , będę zaglądać, pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Moj maz rowniez mial depresje, ponoc panowie rowniez czesto ja miewaja po narodzinach dziecka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi z powodu męża. Jak dzisiaj jego stan? Niestety depresja u mężczyzn to także temat tabu

      Usuń

Copyright © 2014 singing mummy! , Blogger