września 24, 2018

Gordonki - czym są zajęcia Gordonowskie oparte o metodę MLT?


Gordonki

Zajęcia umuzykalniające dla dzieci w przedziale O – 3 lata prowadzone metodą MLT opracowaną przez profesora Edwina Eliasa Gordona.




Co to są zajęcia Gordonowskie? Jak powinny wyglądać? Czy wszystkie zajęcia umuzykalniające to Gordonki?
 

Słyszałam ostatnio wypowiedź , że co to za zajęcia umuzykalniające podczas których pani macha chustkami i śpiewa ,,pa, pa, pa”. Co to za zajęcia, gdzie nie jest puszczany Mozart, prowadzący nie gra na pianinie czy też nie śpiewa ,, poważnych” piosenek ze słowami.

A no są to prawdziwe zajęcia umuzykalniające, które potrafią bardzo rozwinąć muzykalność u dziecka. I postaram się Was do tego przekonać! :) 

Kiedy najlepiej rozpocząć edukację muzyczną u dziecka? Czy moje dziecko nie jest za małe na takie zajęcia?


Edukację muzyczną najlepiej rozpocząć 9 miesięcy przed narodzinami dziecka, ale też istnieje teoria że najlepiej umuzykalniać rodziców na 9 miesięcy przed planowanym ( bądź nie ) zajściem w ciąże. :)

 Kiedy rodzice będą umuzykalnieni a w ich domu będzie dużo muzyki, dzidziuś będzie wzrastał w środowisku muzycznym i będzie przyswajał ją jako odrębny język. Warto pamiętać także, że dziecko w życiu płodowym słyszy już bardzo dobrze , bo w 18 – stym tygodniu ciąży. Dlatego warto śpiewać ,, do brzuszka” , mówić i chodzić na koncerty.  

( Więcej o muzyce w życiu prenatalnym przeczytacie u mnie tutaj - Jak zmienia się głos podczas ciąży, jak śpiew wpływa na ciąże, śpiewanie w ciąży a poród ).

Dlaczego zajęcia gordonowskie są prowadzone bez akompaniamentu?


Profesor Gordon zbadał reakcję dzieci na akompaniament instrumentów podczas śpiewania i wysnuł wniosek, iż dzieci podczas słuchania piosenek śpiewanych do których akompaniował instrument harmoniczny ( pianino, gitara ) zwracają o wiele mniejszą uwagę na melodię utworu śpiewanego, są za to żywo zafascynowane instrumentem i mechanizmem wykonywania dźwięku przez niego Czy w takim razie nie powinno się używać instrumentów przy małych dzieciach? Absolutnie nie! Trzeba i powinno się dzieci zaznajamiać z instrumentami, ale można to zrobić po zajęciach, albo podczas koncertu czy słuchania nagrań muzycznych.

Dlaczego prowadzący zajęcia nie używa zbyt wielu słów podczas wykonywania piosenek? Jedynie śpiewa na prostych sylabach ( pam – pam, ba – ba ) ?

Używanie słów w piosence odwraca uwagę dzieci od wykonywanej muzyki. Niemowlaki są przyzwyczajone, że ktoś do nich zwraca się językiem mówionym i wyłapują niektóre słowa, rozumieją a także próbują je naśladować ( gaworzenie ) . Piosenka ze słowami zwraca dziecięcą uwagę przede wszystkim w kontekście tekstu mówionego ( z tym, z czym dzieci spotykają się na co dzień). Ponadto najmłodsi słysząc słowa z którymi się często spotykają, użyte w kontekście muzycznym mogą czuć się zakłopotane słysząc je w piosence, gdzie pada inny akcent, rytmizacja i melodyka danego słowa. Muzykę powinniśmy traktować jako drugi język i mówić do dzieci czystą muzyką :) 

 Szkraby uczęszczające regularnie na zajęcia zaczynają muzycznie gaworzyć, później odpowiadać żeby na końcu samodzielnie zaśpiewać.



Czy moje dziecko będzie geniuszem muzycznym jeżeli będziemy chodzić razem na zajęcia gordonowskie?



Możliwe, że tak ! Ale warto także pamiętać o tym, że poziom uzdolnień u każdego dziecka jest inny, natomiast z dniem narodzin mamy największe zdolności które odpowiednio wcześnie stymulowane mogą się wspaniale rozwinąć.




Dlaczego Pani prowadząca podczas zajęć kiwa się w obie strony i macha chustkami?



Przywykliśmy do tego, że aby pokazać rytm i puls w piosence należy tupnąć nogą bądź klaskać. Gordon zaobserwował iż dzieci najlepiej przyswajają poczucie rytmu, kiedy osoba prowadząca zajęcia bądź rodzic znajdują się na jego poziomie wzroku, a także cały czas wykonują płynny ruch, który podkreśla makrobity ( podstawowa miara w motywach rytmicznych ) .  Użycie chustek wydłuża ten ruch, a także przyciąga wzrok dziecka dzięki czemu osobie prowadzącej łatwiej na sobie skupić uwagę małych dzieci.


Skąd pochodzą piosenki wykonywane na zajęciach?


Zapewne każda osoba prowadząca ma inny zestaw piosenek. W wielu przypadkach osoby prowadzące czerpią z podręcznika do prowadzenia zajęć GordonowskichPodręcznik do kierowania edukacją muzyczną małego dziecka według teorii uczenia się muzyki Edwina E. Gordona )napisanego przez Mirosławę, Jolantę i Miłosza Gawryłkiewiczów, gdzie widnieją ich kompozycje i rytmiczanki. (Na przykład powitanka – ,,Podajmy sobie ręce” czy pożegnajka ,,Już zmęczone dzieci” ) .       

Wiele melodii gordonowskich jest międzynarodowych i można je znaleźć na płytach włoskich ,,pam – pam” oraz w książkach napisanych przez profesora Gordona. Część melodii zaczerpnięta jest z rodzimego folkloru oraz możliwe że skomponowana przez osobę prowadzącą. W metodzie MLT dziecku powinna być dostarczona muzyka w różnych tonalnościach, a także rytmiczanki w różnych rytmach. Dla dzieci uczęszczających na zajęcia piosenka w skali frygijskiej, czy metrum 7/8 nie jest czymś obcym dlatego też w późniejszym czasie takie dzieci będą bardziej osłuchane z muzyką niż ich rówieśnicy, którzy słuchają muzyki jedynie w tonalności durowej. Wychodząc z założenia że muzyka to język, dziecko lepiej wysławia się, jeżeli jest otoczone ludźmi którzy mówią językiem literackim, a w przypadku muzyki – mnogością tonalności i metrum. Osłuchując się z wieloma rodzajami tonalności czy metrum najmłodsi budują swój słownik tonalny i rytmiczny, przez co w późniejszym czasie będą w stanie bardziej wyszukanie i bogato wypowiadać się muzycznie.

Czy metoda opracowana przez Gordona działa?


TAK!

Przykład ze swojego podwórka – mój synek (aktualnie 16 miesięczny ) potrafi czysto powtórzyć dźwięk, śpiewa (zazwyczaj improwizując ) , a także powtarza motywy akulturacjo – imitacyjne ( 3 dźwiękowe ).  

Podczas zajęć należy pamiętać, żeby nie ingerować w ruchy dziecka ( co niestety się często zdarza, kiedy to  rodzice trzymają swoje dzieci jak kukiełki i modelują ich ruchy,  żeby naśladowały ,, panią ”.) 

 Dając dziecku przestrzeń  i swobodę podczas zajęć dajemy mu również możliwość subiektywnego rozumienia muzyki, wzmacniamy jego poczucie własnej wartości a także pozwalamy na swobodne wypowiedzi muzyczne. Dzieci, które są wychowane w duchu gordonowskim w późniejszych latach czyściej śpiewają, słyszą zmieniającą się harmonię w utworze i często potrafią ją zagrać ze słuchu, łatwiej idzie im gra na instrumencie, słuchają więcej muzyki niż przeciętni ludzie a także chętniej improwizują.

Zapraszam Wszystkich na zajęcia Gordonowskie w Twoim mieście! 💜💜💜








Źródła:

Gawryłkiewicz Jolanta, Gawryłkiewicz Miłosz , Podręcznik do kierowania edukacją muzyczną małego dziecka według teorii uczenia się muzyki Edwina E. Gordona, Oficyna Wydawnicza Impuls, Bydgoszcz, 2011

Edwin Elias Gordon, Teoria uczenia się muzyki - Niemowlęta i małe dzieci, Harmonia Uniwersalis, Gdańsk, 2016



Edwin Elias Gordon, Guiding Your Child's Musical Development,  IL : GIA, Chicago, 1991

17 komentarzy:

  1. Kurcze, jestem mamą dwójki dzieci ale pierwszy raz o takim czymś słyszę- szkoda ,że wczesniej nie wiedziałam bo chciałabym spróbowac takich zajęć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A w jakim wieku dzieci? Są też zajęcia Gordonowskim dla starszych pociech :)

      Usuń
    2. *gordonowskie (autokorekta :) )

      Usuń
  2. U nas w domu zawsze obecna była muzyka, jeszcze jak byłam w ciąży dużo słuchalam. Co prawda nie chodziłam z synem na tego typu zajęcia, ale widzę, że wzrastanie w muzyce sprawiło, że chętnie i ładnie śpiewa i szybko przyswaja nowe melodie i piosenki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Trzymajcie tak dalej :) pozdrowienia dla Was :)

      Usuń
  3. Nie mam dzieci, ale takie zajecia wydaja mi sie bardzo ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy raz słyszę o takich zajęciach, nawet nie wiem czy są w mojej okolicy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciekawy wpis, nigdy wcześniej nie słyszałam takiego określenia! :o

    OdpowiedzUsuń
  6. Super sprawa, w żłobku gdzie chodzi moja córcia dziwiłam się czemu podczas spotkań muzycznych, które tam organizują używają takich chust i Pani właśnie śpiewa w ten sposób :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! A jak córcia? Podobają sie jej zajęcia? :)

      Usuń
  7. Pierwszy raz słyszę o takich zajęciach i metodzie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Taka forma zajęć, to rewelacyjna sprawa. Fajnie, że forma jest dostosowana do wieku dziecka.

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwszy raz słyszę o takich zajęciach, może dlatego że moje dzieciaczki są jeszcze małe i nie uczęszczają jeszcze do przedszkola. ;-p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej rozpocząć edukację muzyczną na 9 miesięcy przed urodxinami, także na pewno za małe nie sa :) Gordon uważa że najlepiej właśnie umuzykalniać szkraby od 0 do 28 miesiąca życia, kiedy są bardzo wrażliwe na rozwój muzyczny :) pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  10. Fajna sprawa te gordonki, szkoda, że za późno się dowiedziałam by też byśmy wzięli udział :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajne zajęcia dla dzieci ale też ciekawe spotkania dla mam. Uczęszczałam ze starszą córką, mam więc nadzieję, że uda mi się również z młodszą.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawe zajęcia. Szkoda, że jak były moje dzieci małe to o nich nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 singing mummy! , Blogger